PODZIEL SIĘ

Nie wyobrażam sobie wakacji bez pobytu nad polskim morzem. A skoro morze, to oczywiście Ustka. Najbardziej słoneczne miejsce w Polsce. Kusi nie tylko piękną plażą i uroczą promenadą…

Bez korków, stresu i przesiadek. Bezpośrednio. W ostatnią niedzielę czerwca wsiadłem do pociągu, i to nie byle jakiego, ale „Słonecznego”. W dosłownym tego słowa znaczeniu. W tym roku pociąg „Słoneczny”, zamiast zakończyć bieg w Gdyni, dojeżdża aż do Ustki. A to specjalnie z okazji 11. edycji wakacyjnego połączenia Kolei Mazowieckich, które już na początku zyskało sympatię i zainteresowanie podróżnych.

Dlaczego? Powodów jest wiele. Nowoczesne, klimatyzowane wagony piętrowe gwarantują bezpieczną i wygodną podróż. Pociąg jest przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz podróżujących z małymi dziećmi (są przewijaki dla niemowląt), a także miłośników turystki rowerowej (są stojaki na jednoślady).

Atrakcyjny czas przejazdu oraz cena to zalety dla tych, którzy nie chcą przepłacać i cenią każdą minutę. Do Gdańska pociąg jedzie niecałe 3,5 godziny, a bilet kosztuje 45 zł. Osoby uprawnione do ulg zapłacą mniej, na przykład studenci ‒ 22,05 zł.

Natomiast bilet do Ustki kosztuje 60 zł, chociaż można było kupić bilet w promocyjnej cenie 35 zł. Pula tysiąca biletów sprzedała się w pierwszych dniach wakacji. Był to specjalny bonus dla podróżnych „Słonecznego”. Ponadto wyjeżdżając na wakacje, niektórzy z nas zabierają swoich czworonożnych przyjaciół. W „Słonecznym” ‒ podobnie jak we wszystkich pociągach Kolei Mazowieckich ‒ podróżują one gratis.

Jednak to nie koniec dobrych wiadomości. Jest także „Słoneczny wysp rabatowy”. Podróżni otrzymują specjalną książeczkę z kuponami zapewniającymi zniżki do wielu obiektów atrakcyjnych turystycznie.

Wyjeżdżając o godz. 7 z Warszawy, kilka minut przed godz. 13 dojechałem do Ustki. W stolicy żegnało mnie pochmurne niebo, po drodze padało. A w Ustce? Oczywiście przywitała mnie słoneczna pogoda. Czyli to nie reklama… „Słoneczny” pociąg do słonecznej Ustki. Coś w tym musi być.

Weekend nad morzem to świetny sposób na relaks. Gdy wracałem do Warszawy, na pokładzie „Słonecznego” powitała mnie jak zwykle miła obsługa, która nie zapomniała zachęcić do skorzystania z cateringu.

Reasumując, „Słoneczny” to pociąg dla każdego. Szczególnie polecam tym, którzy mają fantazję, by zjeść obiad w Sopocie lub spotkać się ze znajomymi w Gdańsku.

Superoferta dla studentów. A także dla tych, którzy zamierzają spędzić jeżeli nie wakacje, to przynajmniej weekend w Ustce. Na pewno będą to niezapomniane wspomnienia.

BRAK KOMENTARZY