PODZIEL SIĘ

Ursynów – 150-tysięczna dzielnica – dotąd nie ma swojego domu kultury. Wstyd – można było powiedzieć jeszcze kilka miesięcy temu.

Dziś już nie. Właśnie zakończył się bowiem przetarg na budowę tego budynku na Zielonym Ursynowie. Dom Kultury przy ul. Kajakowej ma być gotowy we wrześniu 2016 r.

Za rok więc będzie wreszcie można się cieszyć dwukondygnacyjnym ośrodkiem z salami widowiskową, koncertową i pracowniami z prawdziwego zdarzenia: wokalną, instrumentalną, plastyczną i rzeźbiarską.

Zapewne znajdą się tacy, którzy jeszcze dziś zapytają: ,,Po co?”. Dzisiaj odpowiedź jest jednak bardzo łatwa. Bo to naprawdę wyczekana przez wielu mieszkańców inwestycja. Bo rejon Zielonego Ursynowa to pustynia kulturalna. Luki w innych rejonach dzielnicy załatały już częściowo spółdzielcze domy kultury. I choć trudno im odmówić prężnej działalności i sprowadzania świetnych artystów, to jednak obowiązkiem dzielnicy jest równomierny rozwój.

Samorządowy dom kultury ma tę wyższość nad ośrodkami utrzymywanymi przez samych mieszkańców, że ma zagwarantowane pieniądze na wyposażenie, kadrę i realizację programu.

Ja się z tej inwestycji cieszę! Zwłaszcza, że rodziła się w bólach, był projekt, lokalizacja, ale ciągle brakowało pieniędzy, bo kryzys, bo cięcia, bo inne ważne potrzeby.

Pozostaje mi mieć nadzieję, że budynek przy ul. Kajakowej, choć może perłą architektury nie będzie, będzie zachwycać wnętrzem, świetnymi zajęciami i emocjonalnymi występami. Tego nam wszystkim życzę!

BRAK KOMENTARZY